To z kolei początek mojej przygody z wolontariatem w Parku Śląskim. Rok wcześniej biegłam w Gryfnym Biegu oraz Biegu Równonocnym, niestety kontuzja kolana uniemożliwiła mi dalsze starty - ale za to zrodził się pomysł na przyłączenie się w organizację biegów. Tutaj pierwszy raz działałam w biurze zawodów, co stało się moją ulubioną funkcją przy wszelkich imprezach biegowych :D Po zakończonych działaniach biura, dołączyłam na strefę mety gdzie również po raz pierwszy miałam okazję dekorować zawodników, którzy ukończyli bieg (druga najfajniejsza funkcja :D).
Fot. Rafał Zduńczyk

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz