sobota, 21 października 2017

|004| Bieg Wiosenny w Parku Śląskim

Bieg Wiosenny - na dystansie 10km, odbył się 12 marca i otworzył cykl Parkowej Korony Biegów 2017, w skład której weszły również takie wydarzenia jak: Bieg Górski, Gryfny Bieg, Bieg Nocny, I Parkowa Mila, II Parkowa Mila oraz Parkowy Półmaraton.

To z kolei początek mojej przygody z wolontariatem w Parku Śląskim. Rok wcześniej biegłam w Gryfnym Biegu oraz Biegu Równonocnym, niestety kontuzja kolana uniemożliwiła mi dalsze starty - ale za to zrodził się pomysł na przyłączenie się w organizację biegów. Tutaj pierwszy raz działałam w biurze zawodów, co stało się moją ulubioną funkcją przy wszelkich imprezach biegowych :D Po zakończonych działaniach biura, dołączyłam na strefę mety gdzie również po raz pierwszy miałam okazję dekorować zawodników, którzy ukończyli bieg (druga najfajniejsza funkcja :D).




poniedziałek, 9 października 2017

|003| III Parkowe Hercklekoty

Wydarzenie, za które uznaję faktyczny start mojej przygody z wolontariatem (wolo z 2016 traktuję jako taką swego rodzaju "rozgrzewkę" :D). Był to tak wyczekiwany pierwszy wolontariat biegowy, który otworzył moja wolontariacką działalność w 2017 roku. Bieg organizowany przez MK Team w Parku Śląskim. Start i meta usytuowane były przy Stadionie Śląskim. Był to pierwszy bieg z czterech wchodzących w skład cyklu Grand Prix MK Team.

W zeszłym roku zaczęłam biegać - startowałam w biegach Parku Śląskiego, biegłam w Minimaratonie o puchar RMF FM. Niestety na jednym z treningów przedobrzyłam i za szybko porwałam się na 10km, z czego nie było zadowolone moje kolano. Kontuzja odzywała się przy prawie każdym biegu, dlatego postanowiłam sobie zrobić przerwę, ale nie rezygnować z uczestnictwa w biegach. Jeśli nie mogłam biec, chciałam się włączyć w pomoc w ich organizowaniu. A przy okazji zdobyć motywację by z czasem powoli, stopniowo wrócić do regularnego biegania. 

I tak 12 lutego br. trafiłam na III Parkowe Hercklekoty. Tutaj do moim zadaniem była obsługa depozytu. Później, po zakończonym biegu, zostałam oddelegowana z depozytu do pomocy przy wydawaniu posiłków regeneracyjnych biegaczom. 
Bieg był na tyle świetnie zorganizowany, że wiedziałam, iż nie będzie to mój ostatni wolo w ramach imprez MK Team ;))

|002| Pierwsze wolontariackie kroki (2016)

W tym poście wrócę do moich początków przygody z wolontariatem - 73. Tour de Pologne i Meczu Gwiazd Siatkówki w Spodku. Rekrutacja do obydwóch wydarzeń prowadzona była przez Urząd Miasta Katowice w ramach Projektu Wolontariat 2016. Udział i tu, i tu miał być tak po prostu jednorazowy, z ciekawości - szczególnie TdP.  A jak to się skończyło oczywiście wszyscy wiemy... :D Nie sądziłam, że będzie to początek pięknej, długotrwałej przygody, nowego hobby (choć które bardziej rozkręciło się dopiero na początku 2017r.).

73. Tour de Pologne, 13 VII 2016 - pierwszy wolontariat
O tym wolontariacie dowiedziałam się całkiem przypadkowo przeglądając stronę Katowic. Tak naprawdę jeszcze wtedy nie wiedziałam z czym to się wiąże i że w ogóle przy takim wydarzeniu pracują wolontariusze (Serio! Wcześniej wolontariat mi się zawsze kojarzył z jakimiś fundacjami pomagającymi potrzebującym, hospicjami etc.). A że co roku w dniu TdP jeździłam na rowerze pod Spodek w charakterze kibica, tym razem postanowiłam wykorzystać szansę i włączyć się w imprezę od strony organizacyjnej. Kierowała mnie w tym głównie ciekawość, miała być to jednorazowa akcja.

 Formularz rekrutacyjny wypełniony, mail z informacją o przyjęciu na wolontariat przyszedł - czas leciał coraz szybciej - nadszedł moment spotkania organizacyjnego w Urzędzie Miasta i nazajutrz ten wielki dzień - 73. Tour de Pologne. Do zadań wolontariuszy należała pomoc w zabezpieczaniu trasy. Ekscytacja mieszała się z lekkim przerażeniem. W końcu nikogo tam nie znałam, nie wiedziałam czy dam sobie radę już na trasie, czy nic dziwnego się na niej nie wydarzy, czy ludzie nie będą robić problemów. Jednak potem poznałam grupę osób, z którymi wspólnie zabezpieczaliśmy odcinek Dudy-Gracza - Dobrowolskiego, od których konkretnie dowiedziałam się na co zwracać uwagę, więc strach był już coraz mniejszy. 

Z tego co pamiętam, kolarze do Katowic wjeżdżali przed 17:00, a my na swoich wyznaczonych stanowiskach mieliśmy już być od... 14:00. Każdy stał sam. W miejscu, w którym stałam nie działo się kompletnie nic, nawet ludzi zbyt wielu nie było, a jak już ktoś przechodził - obok mnie stało chyba z 4-3ch policjantów, więc to oni się wszystkim zajmowali, a ja czułam się totalnie zbędna. Ale że lider tak mi kazał stanąć... :P W tym czasie kilka razy zdążyłam żałować i w myślach zadawać sobie pytanie "w co ja się wkopałam" :P To zdawał się być najdłuższy czas oczekiwania w moim życiu, powiedziałam sobie, że już nigdy więcej wolontariatu. Nigdy nie mów nigdy, bo...


...Mecz Gwiazd Siatkówki, Spodek 11 IX 2016...
...był kolejnym wolontariatem :P Minęło trochę czasu od TdP, nieco negatywne emocje opadły, więc postanowiłam nie zrażać się tym staniem i nudzeniem się kilka godzin na trasie i spróbować jeszcze raz - w końcu to wydarzenie o całkiem innym charakterze, więc i zadania były inne. Spotkałam tu też te same osoby, które poznałam już w lipcu, więc od razu było raźniej. No i mogłam w Spodku wejść tam, gdzie przeciętnemu Kowalskiemu nie wolno, także to też mi się podobało. 

Tutaj moim zadaniem miała być obsługa hali... Choć też nie do końca wiedziałam na czym dokładnie to ma polegać, bardziej doświadczeni koledzy i koleżanki podpowiedzieli mi co i jak, więc zaraz wszystko okazało się jasne. Napisałam, że miała być, ponieważ zakres moich obowiązków uległ zmianie, bo potrzebnych było dwóch wolontariuszy do pomocy fotografom przy robieniu zdjęć siatkarzom do kalendarza - i ja byłam jednym z tych wolo ;) Po zakończonych działaniach nadszedł czas meczu, który obejrzeliśmy razem z pozostałymi wolontariuszami. 


Ten dzień o wiele bardziej mi się spodobał. Było ciekawiej, cały czas się coś działo i poznałam tu jeszcze więcej nowych osób.

 ***
Aż się nie mogłam doczekać kolejnego wolontariatu, który nastąpił dopiero w lutym 2017. Po samym Meczu Gwiazd nie wiedziałam jeszcze konkretnie gdzie mogę szukać informacji o poszukiwanych wolontariuszach do działań - po zakończonym Projekcie Wolontariat 2016 czekałam na start katowickiego wolo w sezonie 2017 ignorując raczej oferty innych organizatorów - uparłam się wyłącznie na wolo z UM Katowice - dopiero za jakiś czas dołączyłam na facebooku do grup dotyczących wolontariatu (i dokładniej zaczęłam obserwować tę, do której należałam już wcześniej), biorąc pod uwagę wszystkie wydarzenia odbywające się na terenie Katowic, ale gdzie wolo niekoniecznie było organizowane przez miasto. Dzięki temu moje możliwości znacznie się poszerzyły. Szczególnie zależało mi na biegach - ze względu na kontuzję kolana nie mogłam sama biegać, więc chciałam pomóc przy organizacji zawodów. I tak trafiła się w lutym okazja do pomocy przy biegu MK Teamu... Ale o tym w innym poście :D

niedziela, 8 października 2017

|001| Bieg "Zdążyć przed rakiem"

Akcja »ZDĄŻYĆ PRZED RAKIEM« ma na celu propagowanie profilaktycznych badań piersi wśród młodych kobiet - uświadomienie i zwrócenie uwagi na rosnącą liczbę zachorowań na raka piersi wśród pań powyżej 25 roku życia oraz zachęcenie ich do regularnych badań i zdrowego stylu życia."
Więcej szczegółów nt. akcji można przeczytać na stronie Fundacji Zdążyć Przed Rakiem.

W ramach tejże akcji, wczoraj - 7 października - zorganizowany został bieg na dystansie 4,4km, który miał miejsce w parku na Zadolu w Katowicach. Również dzieci mogły się zmierzyć w "Biegu dla naszego zdrowia", którego trasa wynosiła 300m. Każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy medal oraz dyplom. W imprezie brały udział również Martyna Wojciechowska, Ewa Wachowicz, Viola Piekut, Magdalena Mucha, Agnieszka Popielewicz-Hyży, Agnieszka Jastrzębska, Alina Markiewicz. Na zakończenie odbył się koncert Grzegorza Hyżego.

Niestety październik dał mi się we znaki, co skończyło się przeziębieniem, więc ten wolontariat stał pod znakiem zapytania. Ogólnie miał być to aktywny weekend + poniedziałek - na niedzielę miałam w planach pomoc przy biegu City Trail, którego trasa wiedzie wokół stawów Barbara i Janina na katowickim Giszowcu, z kolei w poniedziałek miałam wziąć udział w uroczystej 50. inauguracji roku akademickiego Uniwersytetu Śląskiego, która odbędzie się w gmachu NOSPR.

W przypadku sobotniej imprezy - nie zrezygnowałam. Przede wszystkim dlatego, że tym razem nie musiałam nigdzie jechać, bo odbyła się ona, że tak powiem, "na moim placu". Również niezmiernie zależało mi na spotkaniu Martyny Wojciechowskiej, którą bardzo podziwiam, więc stwierdziłam, że jeśli tak czy siak tam będę, pomogę także w biurze zawodów biegu przy wydawaniu numerów startowych zawodnikom. Jednocześnie był to już mój 20. wolontariat w tym roku (i oczywiście nie ostatni, jeszcze trochę planów na końcówkę roku mam ;)).

 
Czas - mimo kapryśnej, deszczowej pogody - spędzony bardzo pozytywnie w gronie reprezentantów naszej stałej, niezawodnej ekipy wolontariuszy oraz ekipy wspaniałego MK Teamu. Zdjęcia są, autografy są, końcówka koncertu zaliczona - teraz czas wracać do zdrowia ;)

|000| Cześć, cześć i czołem!

Hej! :D
Blog już co prawda trochę sobie istnieje, ale dopiero dziś - przy okazji mojego 20. wolontariatu w tym roku - zdecydowałam się na faktyczny jego start pod tą odsłoną - wcześniej nawiązywał głównie do samych Katowic i wydarzeń odbywających się w mieście - teraz na tapecie jest wolontariat. Jeśli  mi się będzie chciało to ubiorę go za jakiś czas w nowy szablon. Jeśli nie, to nie, bo nie.

KatoVolunteer... Czyli kto?
Katowiczanka od urodzenia, bardzo związana ze swoim miastem. Wolontariuszka akcyjna. Optymistka z pozytywnym nastawieniem do życia, której uśmiech nie znika z twarzy :D
Na imię mi Dominika, jestem obecnie na drugim roku socjologii organizacji i zarządzania. Interesuję się fotografią, rysuję, kolekcjonuję wszelkie pocztówki, zbieram motywację do regularnego biegania. W wolnych chwilach również śmigam na koncerty. Mogłabym brać udział w zawodach pochłaniania czekolady na czas.

Dlaczego wolontariat?
Świetna zabawa, nowe doświadczenia, dużo fajnych znajomości i przyjaźni, dobry sposób na spędzenie wolnego czasu i świadomość zrobienia czegoś naprawdę pożytecznego. Myślę, że z czasem opublikowane posty najlepiej odpowiedzą na to pytanie... ;)

Na blogu na bieżąco będę opisywać swój wolontariacki udział w rozmaitych wydarzeniach. Do tej pory publikowałam jedynie posty na instagramie z hasztagiem #śląskiewolontariaty i pisząc co to za impreza, jednak myślę, że warto dodać tu coś więcej, stąd pomysł na KatoVolunteer. W ramach zapełnienia pustek będę również wspomnieniowo sięgać do tego, co odbyło się jeszcze przed startem bloga - w końcu jest do czego :D Mam nadzieję, że swoją osobą zainspiruję kogoś i grono śląskich (a może i nie tylko) wolontariuszy zasili się o nowe twarze. 

Zapraszam po przygodę,
na razie!