Wydarzenie, za które uznaję faktyczny start mojej przygody z wolontariatem (wolo z 2016 traktuję jako taką swego rodzaju "rozgrzewkę" :D). Był to tak wyczekiwany pierwszy wolontariat biegowy, który otworzył moja wolontariacką działalność w 2017 roku. Bieg organizowany przez MK Team w Parku Śląskim. Start i meta usytuowane były przy Stadionie Śląskim. Był to pierwszy bieg z czterech wchodzących w skład cyklu Grand Prix MK Team.
W zeszłym roku zaczęłam biegać - startowałam w biegach Parku Śląskiego, biegłam w Minimaratonie o puchar RMF FM. Niestety na jednym z treningów przedobrzyłam i za szybko porwałam się na 10km, z czego nie było zadowolone moje kolano. Kontuzja odzywała się przy prawie każdym biegu, dlatego postanowiłam sobie zrobić przerwę, ale nie rezygnować z uczestnictwa w biegach. Jeśli nie mogłam biec, chciałam się włączyć w pomoc w ich organizowaniu. A przy okazji zdobyć motywację by z czasem powoli, stopniowo wrócić do regularnego biegania.
I tak 12 lutego br. trafiłam na III Parkowe Hercklekoty. Tutaj do moim zadaniem była obsługa depozytu. Później, po zakończonym biegu, zostałam oddelegowana z depozytu do pomocy przy wydawaniu posiłków regeneracyjnych biegaczom.
Bieg był na tyle świetnie zorganizowany, że wiedziałam, iż nie będzie to mój ostatni wolo w ramach imprez MK Team ;))
Fot. Łukasz Dyguś


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz